Zabawne obrazki

Nagle wchodzi Wacus i pyta : - Mamusiu co to takiego ? Zaklopotana mama po krotkim namysle odpowiada : - Szczoteczka do zebow ; taka duza szczoteczka ... - E tam wcale nie duza. Tatus to ma szczoteczke i to na kiju ! Widzialem, jak ciocia Lusia zeby nia czyscila. Syn do ojca: - Tato, slyszalem ze twoj ojciec byl pojebany... -Chyba twoj! - Mamusiu, nasz sasiad powiedzial, ze jestes fajna babka, i chetnie by cie zarznal... -Zerznal synku, zerznal... Pani w szkole do Jasia: - Jasiu, twoje zachowanie jest skandaliczne!!! Jutro przyprowadzisz ojca do szkoly!! Jasio na to (spokojnie): - Ja nie mam ojca. - A co mu sie stalo? - pyta zdziwiona nauczycielka. - Walec go przejechal. - No to niech przyjdzie matka. - Matke tez przejechal walec. - A dziadka masz? - powiedziala z odrobina zwatpienia. - Nie. - Czy jego tez przejechal walec?! - zabawne obrazki wykazywalo nieomal zdumienie. - Tak. - A babcie?!? - tu glos nauczycielki zaczal objawiac brak nadziei na uzyskanie pomyslnej odpowiedzi. - Tez.

Przychodzi stewardessa i zwraca jej uwagê, ¿e to jest klasa "business", a ona ma bilet do klasy normalnej. Na to blondynka: - Ja jestem blondynka i bêdê tu siedzieæ! Zwrócenie uwagi nie pomog³o, stewardessa idzie do swojej prze³o¿onej, aby ta zwróci³a uwagê blondynce. Ale ona us³ysza³a tak¿e: - Ja jestem blondynka i bêdê tu siedzieæ! Teraz ju¿ obie posz³y do pilota, aby ten zaradzi³ sytuacji. Pilot podszed³ do blondynki, powiedzia³ jej parê s³ów, a ta wsta³a, wziê³a swoje rzeczy i posz³a do drugiego przedzia³u. - Co jej powiedzia³e¶? - pytaj± zdziwione stewardessy. - Nic wielkiego, powiedzia³em ¿e klasa "business" nie leci do Nowego Jorku. - Dlaczego blondynka nie mo¿e byæ windziark±? - Bo nie zapamiêta trasy! Dwie blondynki jad± drog± prowadz±c± przez pole pszenicy.

Wszyscy stoj± na ulicy, machaj± chor±giewkami. Jedzie samochód Clintona i nagle zatrzymuje siê. Wysiada Bill i Hillary, podchodz± do Maliniaka, ¶ciskaj± siê jak starzy znajomi, wspominaj± jakie¶ stare dzieje, w koñcu zapraszaj± go do limuzyny i odje¿d¿aj± na bankiet. No to ju¿ zupe³nie przy³ama³o kumpli Maliniaka, ale dalej nie do koñca mu wierz±. A¿ pewnego razu pojechali wszyscy z wycieczka do Rzymu, zobaczyæ papie¿a, Stoj± na placu ¦wiêtego Piotra i nagle Maliniak mówi. - Ci±gle mi nie wierzycie, to ja wam poka¿ê. części samochodowe sprzÄ™gÅ‚o luk Hotels Hamburg Hostessa lektury racjonalnie oddycha silne kostki.